Szukam pokoju, pomieszczenia, piwnicy na zime (np: Wawer, Otwock, Falenica, Radość)

Dzien dobry, poszukuje przyjaznej przestrzeni, pokoj, kąt, lub piwnica do zamieszkania, w odleglosci do 15km od Warszawa praga południe, nawet tymczasowo na kilka miesiecy. Chetnie projekt nie tylko mieszkaniowy, ale i preperski.
W moim bloku na pradze niemoge już oddychac w nocy i nawet w dzień,
Jeśli masz, wiesz, znasz? napisz, przyjade pokazać sie i zobaczyć.
edit: żywię się kaszą, mam, worki na rok, dokupie jeszcze na 2 lata
Dziekuje,
Wszystkiego dobrego.

a to napisałem na chacie w mazowieckie przed chwilą:
“Dzien dobry, mieszkam na pradze poludnie Warszawa, musze przeniesc sie mozliwie niedaleko, poniewaz w moim obecnym miejscu nie dramatyzujac, sam w to nie wierze piszac to, ale niedaj sie juz oddychac juz ani w dzien ani w nocy, mieszkam w bloku i jak tu mieszkam od 30 ilus lat, jeszcze nigdy niebylo takiej sytuacji, raz ze nienapływa swierze powietrze w ogole prawie, kiedys dalo sie odczuc z lasów wawru, a teraz prawie nic, a dwa ludzie zaczeli kopcic dymy i z kominów i papierosowe na potege, ze sam w to niewierze, ze musz gdzis uciec, i gdzie, jestem zalamany tu niema juz i wlasciwie nigdy nie bylo cywilizzacji, (cywilizacja to jest jak w tych krajach co “maczu pikczu”, indianskie, tam wszyscy sie usmiechają) cywilizacja to jest meiszkac w domu ktory skłąda sie w 3-7 dni z drewna scinanego w zimie, niepalnego, odpornego na wilgoc, wytrzymalego setki lat, gdzie nawet niepotrzeba duzo palic, albo w ogole, bo domy takie pasywne postawili w Austri w górach, gdzie specjalna podłoga nagrzewa sie od słonca i potem oddaje cieplo, nietrzeba truc do okola dymem nawet, pytalem niemcow, 1000 euro za m2, w tej cenie przyjezdzaja, przywoza materialy i skladaja dom w 3-7 dni, (wczensiej tylko fabryka pana Ervina Thomy, “Holz100” musi dostac plan od architekta jak wyciac drewno, no i fundamenty trzeba samemu wylac) ,cywilizacja to jest jesc kasze jaglaną, gryczaną, zielone z ogrodka, owoce z sadu i niepotrzebowac supermarketu spozywcego, czy ja zwariowalem? czy to tak wiele? Czy uwierzycie ze na grochowie, osiedle ostrobramska, nie moge juz nawet oddychac we wlasnym domu? i gdzie ja pojde teraz, jestem troche załamany, nieprzespame dobrze ani jednej nocy od roku, dziekuje za uwage, moge zalatwic kilkanascie tys oszczednosci, jesli ktos ma pokoj niedaleko pomoc, albo piwnice, cokolwiek, oprocz czynszu wespre jak moge, programuje cos, moja motywacja umiera w beznadziei, moge oddac projekt na pozytek spoelcznosci jesli uda mi sie uratowac w ogole, chetnie na pozytek spolecznosci cokolwiek z radoscia zrobie, jesli gdzies jest w ogole taka?”