Pomocy - Zaczynam tonąć

Witam, jestem rzemieślnikiem, osobą która nie boi się wyzwań - optymista, uczciwy i tak postrzegam innych. Zawsze biorę odpowiedzialność za swoje czyny choć tym razem mam z tym problem.

Prowadzę działalność gospodarczą i płacę podatki, zatrudniam pracownika, do tej pory jakoś się to kręciło. Chciałem powiększyć działalność, pracować przy ciekawszych projektach i trafić do ludzi którzy lubią drewno i wyroby z niego wykonane. Pomysł za rozwinięcie mojej działalności polegał na stworzeniu sklepu, a właściwie to salonu gdzie można by obejrzeć, dotknąć i zaplanować własną kuchnie. Szukałem i znalazłem miejsce w mieście, pomieszczenie duże bo 170 m2. Powierzchnia która jest wystarczająca no stworzenie wygodnego biura i wystawy w postaci dwóch kuchni w których można pokazać możliwości i pomysły jakie potencjalny klient mógłby mieć we własnym domu. Teoretycznie wszystko przemyślałem i podjąłem ryzyko, śmiałem się do żony że to nie może się nie udać … Przecież w tej miejscowości poza sklepami które oferują gotowce, nie ma czegoś podobnego.

Minął rok,- w tym czasie przystosowałem pomieszczenie, wykonałem remont, wyposażyłem w potrzebne instalacje itd… pracowałem i zarabiałem pieniądze, ale większość z nich szła na opłaty za lokal, spłata kredytu na remont (wyposażenie lokalu), a ja nie zbudowałem kuchni … kolejne miesiące mijały a ja borykałem się z dużą ilością marnych zleceń, co nie pozwalało mi na dokończenie planu.

Podjąłem trudną decyzję- trzeba się wycofać, uświadomiłem sobie że przy tak wysokich kosztach na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie ukończyć sklepu", najwyraźniej to nie ten moment, przeliczyłem swoje możliwości TRUDNO… pogodziłem się ze stratą pieniędzy i energii którą włożyłem w budowanie tego miejsca… Więc napisałem maila do "właściciela lokalu z wiadomością że niestety, ale mam problemy i muszę się wycofać, po czym nie tracąc czasu zabrałem się do opróżnienia lokalu.



Po tygodniu otrzymałem odpowiedz z informacją że niestety, ale właściciel się nie zgadza żebym zerwał umowę.

Podpisałem umowę na wynajem lokalu na okres 3 lat i … po mimo dokładnego przeczytania umowy jakoś nie zwróciłem uwagi na fakt, że z umowy nie mogę się wycofać. :confused: Prośby i rozmowy nic nie dały, lokal obsługiwany jest przez korporację więc niestety jestem w kropce.



Tak … więc może jest ktoś, kto potrafi w jakiś sposób pomóc?

A może jest ktoś, kto chciałby skorzystać z możliwości jakie mam, przejąć lokal, albo co byłoby równie fajne wejść w współpracę - podzielić się pomieszczeniem…?

Może ktoś, ma jakiś pomysł na wykorzystanie takiej powierzchni?





Zaczynam tonąć,

zdaje sobie sprawę, że Was to nie dotyczy, że podpisałem umowę i sam sobie jestem winny. Ok, popełniłem błąd. Nie chciałbym jednak pozbyć się majątku który przez lata budowałem w tak prymitywny sposób :slight_smile:. Tak można przyjąć, że to może być początek życia poza systemem? Ale ja jeszcze gotowy na to nie jestem :slight_smile:



Z uśmiechem Pozdrawiam

Widziałem kiedyś sklep z kuchniami na wymiar, który był prowadzony przez pośredników-monterow. Mieli kilku stolarzy którzy wykonywali różne projekty i każdy z nich miał swoją zabudowę i swój charakterystyczny styl, natomiast pomiar i montaż leżał po stronie sklepu. Na twoim miejscu postarał bym się znaleźć jakiegos innego stolarza, który świadczył by odrobine inne usługi i wydzierżawił mu jakąś część lub ew. umówił bym się na prowizje od sprzedaży. Sprzedawcę i tak tak musisz postawić. Pomysl może o kimś od schodów czy producenta stołów. Wiem że stoły z megalitów mogą kosztować po kilkanaście tysi. Albo jakieś nowoczesne technologie budowlane typu rekuperacja, klimatyzacja. Możesz zamontować system filtrów do wody w swojej kuchni i dogadać się z jakimś monterem tego. Generalnie szukał bym rozwiązania gdzie mógłbym dzielić z kimś koszty bądź sprzedawać czyjąś usługę w zamian za prowizje. Nie znam twojego rynku, nie wiem z jakiego miasta jesteś ale myślę że na pewno można się dopasować pod klienta. Powodzenia

Dokładnie tak jak piszesz, jest to szansa abym mógł przetrwać. Tak szczerze to liczę, że w przestrzeni Ariów znajdzie się ktoś kto byłby zainteresowany taką współpracą. Może ktoś szuka biura, albo przestrzeni do spotkań z klientem przy dużym stole?



… dzięki za zainteresowanie Lukas.

Powodzenia. Trzymam kciuki

Drewno jest świetnym materiałem do wykończenia ekologicznego, zdrowego domu/mieszkania. Ma zastosowanie nie tylko w kuchni. Może dodatkowo oprócz tego, co doradzał Lukas, podnajęcia części lokalu, mógłbyś rozważyć poszerzenie swojej oferty o jakieś nietypowe meble, wykończenie domu w niekonwencjonalny sposób? Może udałoby Ci się nawiązać współpracę z architektami wnętrz i wykonywać ich projekty? Może coś komuś zlecać, w miarę jakby się to rozkręcało, bo sam wszystkiego nie wykonasz?..

Czy nawiązać współpracę np. z Janem Taratajcio, który propaguje domy rotundowe i wkrótce z tego co wiem planuje rozpocząć produkcję elementów do budowy tych domów? Proponuję sprawdzić i skontaktować się z nim, to wg mnie ciekawe i przyszłościowe: https://lancuchzycia.pl/category/domy-kopulowe/. Może byś mógł opracować jakieś ciekawe propozycje wykończenia kuchni, jadalni, salonu w takim domu? Albo i całej reszty?..

Poza tym mógłbyś poprosić o ogłoszenie Twej prośby na innych słowiańskich blogach/forach, zawsze to więcej osób by się dowiedziało.

Na razie tyle wymyśliłam - pozdrawiam, 3maj się :slight_smile:

Cześć Demirug.M - napisz jak Ci idzie? Co udało się zrobić? Z takiej powierzchni można zrobić przestrzeń co-workingową. Nie wiem, gdzie się mieścisz, ale coś wynajęcie przestrzeni dla jakichś ludzi szukających miejsca do pracy to chyba nie najgorszy pomysł. Musiałbyś zapewnić internet, dobry ekspres do kawy. Kupić albo zrobić wygodne biurka i krzesła i dobrze to rozpropagować (facebook, google). W Warszawie takie biura mają niezłe wzięcie. Możesz też udostępniać adres/biuro do rejestracji firm / działalności / spółek zoo - i brać za to jakieś pieniądze. Miesięcznie można za samą możliwość przychodzenia i 10 godzin na miejscu to ok. 100 zł./ m-c. Jakaś salka konferencyjna czy wynajęcie szafy na miejscu - to dodatkowa kasa.

Ponieważ miałem możność działania dla różnych firm, w tym - firm na zakrętach finansowych, to przytoczę podstawową prawdę:



PODSTAWĄ KAŻDEGO BIZNESU JEST SPRZEDAŻ.



A tej po prostu nie przetestowałeś przeszacowując jego pomyślność bez sprawdzenia. To co ważne jest dla nas nie musi być ważne dla innych ludzi, a większość z nas uprawia survival ekonomiczny i w sensie wyposażenia wielu kupuje najprostsze, marketowe wyposażenie.

Jak przyznajesz - sam jesteś sobie winny. Natomiast nie o źródło winy chodzi, ale co z tym fantem zrobić.



Teraz zacytuję Cię:



“Zaczynam tonąć,

zdaje sobie sprawę, że Was to nie dotyczy, że podpisałem umowę i sam sobie jestem winny. Ok, popełniłem błąd. Nie chciałbym jednak pozbyć się majątku który przez lata budowałem w tak prymitywny sposób :slight_smile:. Tak można przyjąć, że to może być początek życia poza systemem? Ale ja jeszcze gotowy na to nie jestem :slight_smile:



A pozbyć się majątku w sposób finezyjny chciałbyś???



Czyli tłumacząc na nasze przekaz jest taki: chciałbym poprawić swój biznes ale niech nic mnie to nie kosztuje, niech nic nie muszę.

Owszem, drobna korekta to tak, ale zmiana zasadnicza nieeee, może inni pomyślą za mnie.

Panie Boże będę Twoim goliwym wyznawcą ale najpierw Ty pokaż do cholery co potrafisz to wtedy ja zrobię co Ci się spodoba.



Wkurzyłem? Może nieco gorzkie te moje słowa ale bez zaakceptowania faktu że zmierzasz po równi pochyłej i żeby nie irytować Cię więcej coś postaram się pomóc, po kolei.



1.Konkluzja, że bez zmiany zasadniczej koncepcji działania zasadnicze zmiany NIE nastąpią.

2.Wymyślenie i wdrożenie kilku zmian jednocześnie np. podnajem, inne wykorzystanie pomieszczeń np. warsztat DIY zrób to sam.

W dawnych czasach miał wzięcie i na pewno dziś wiele osób chętnie skorzysta z możliwości wycięcia, docięcia, wiercenia, szlifowania poza mieszkaniem i do tego w obecności instruktora.

3.Usługi na zasadzie barteru i relacji dobrosąsiedzkich, środki uzyskane w systemie przeznacz na zobowiązania w systemie.

4…

Przeglądając tę stronę akceptujesz regulamin naszej społeczności.

Jest to prywatna i zastrzeżona przestrzeń dla Suwerenów

Zastrzegamy sobie wszelkie prawa i odrzucamy wszelkie jurysdykcje poza prawem naturalnym. Jeśli reprezentujesz korporację, rząd, prywatną agencję lub inną korporację, lub jeśli Twoją intencją jest zbieranie prywatnych danych i naruszanie prywatności, nie masz pozwolenia na odczyt, zapis lub kopiowanie zawartości tej wiadomości. Wycofaj się natychmiast!

Jednakże, jeżeli popełnisz to naruszenie bez uzyskania indywidualnej, ręcznie napisanej zgody, automatycznie akceptujesz stałą opłatę karną w wysokości €10.000 (dziesięć tysięcy) euro za każdy 1 bit informacji oraz za każde pojedyncze naruszenie, plus wszelkie koszty obsługi i egzekucji należności.

Nie ma miejsca na negocjacje.
Dziękujemy za współpracę!